Podsumowanie rundy jesiennej sezonu 2005/06 w IV lidze Malopolska- wschod, poczynania "Jaskolek":
Dobiegla konca runda jesienna w naszej grupie IV ligi Malopolskiej czas, wiec na podsumowania.
Zaczniemy od spraw czysto sportowych, przed sezonem nasza druzyna licznie wzmocniona uznawana byla w roli faworyta do awansu obok jak zawsze grajacego o ten cel Okocimskiego Brzesko. Niestety slabe mecze na wyjezdzie a pod koniec sezonu takze i u siebie ( z wyjatkiem dobrego meczu z Okocimskim niestety i tak przegranego) spowodowaly, ze konczymy runde na 4 miejscu majac juz 13 pkt-ow straty do lidera Okocimskiego a tylko 7 pkt. przewagi nad strefa spadkowa! Wszyscy wiec jestesmy zawiedzeni ta postawa naszych pilkarzy, ktorym raz brakuje szczescia, raz skutecznosci i niestety chyba bardzo czesto ambicji
i woli walki bo umiejetnosci im nie brakuje co dobitnie pokazuje mecz z Okocimskim , w ktorym nasi pilkarze pokazali sie lepiej. Wszyscy mamy nadzieje, ze wreszcie to wszystko sie zmieni i nasza Unia bedzie zajmowala godne dla siebie miejsce na mapie pilkarskiej czyli conajmniej III ligowe. Przejdzmy teraz do kibicow, ktorzy jak narazie jako jedyni nie zawodza. Srednia liczba osob w mlynie w tej rundzie wyniosla 125 os. a 4 mecze rozgrywane byly w srodku tygodnia! Najwiekszy mlyn wystawiamy na meczu z Okocimskim Brzesko (260 os.) a najmniejszy w Srodowym meczu z najslabszym Strazakiem Mokrzyska (50 os.).
Jesli chodzi o srednia libczbe widzow na naszym stadionie to wynosi ona 267 os. Jak wiec widac srednia liczba naszeg mlyna to blisko polowa sredniej liczby widzow na stadionie! W tej rundzie mozna zauwazyc poaczatek niespotykanej wczesniej tendencji czyli modniejsze staje sie jezdzenie na wyjazdy niz chodzenie na wlasny stadion! Trudno sie temu dziwic: malo ciekawe mecze, stadion ktory znamy na pamiec, nie najlepsze pomimo zapowiedzi wyniki pilkarzy, nielubiane przez wszystkich mordy pieskow zawsze obstawiajacych nasze mecze;) i wreszcie czasem koszt dojazdu i wejscia na nasz stadion bliski kosztom jechania na mecz wyjazdowy.
Tak wiec w tej rundzie mimo najwiekszych utrudnien odkad gramy w IV lidze (3-i sezon) bo az 4 mecze na 8 odbyly sie z zakazem wstepu dla nas w tym 1 odbyl sie wogole bez publicznosci, nasza srednia chyba jest najwyzsza od niepamietnych czasow bo wynosi 84,5 osoby na mecz! liczac mecze z zakazem wstepu dla nas, na ktorych i tak bylismy badz zostalismy cofnieci z trasy. W sredniej liczonych jest 6 wyjazdow ten bez udzialu publicznosci z wiadomych wzgledow nie uwzgledniam nie biore pod uwage rowniez naszych derbow (z derbami srednia wyniosla by 179 os.!). Najliczniejszy nasz wyjazd to Orzel Debno (180-os.) najmniej liczny to 8 os. Muszyna (zakaz wyjazdowy).
Jesli chodzi o sprawy chuliganskie podczas tej rundy zdecydowanie najwieksze nasze osiagniecie to zdobycie 10-io metrowej flagi "bialo-czerwoni" naszemu rywalowi zza miedzy -Tarnovii. Ponadto na miescie sporadycznie dochodzi do zdobycia jakis zydowskich barw. Z incydentow poza Tarnowem warto odnotowac awanture z Policja w Maniowych. Podczas tej rundy jak nigdy slabo wspieramy naszych przyjaciol, ale spowodowane jest to bardziej slabymi meczami niz brakiem checi z naszej strony. Jesli chodzi o sprawy ultras debiutuja 2 bardzo efektowne nowe flagi: "elita tarnowa" oraz "white united", reaktywujemy nasz stary zin "forever unia"(dotychczas po reaktywacji 2 numery),
ponadto wydana zostala kolejna seria vlep chyba najlepsza dotychczas oraz wychodza 2 nowe wzory szalikow, czapeczki rybaczki "unia squad" oraz koszulki polo. Dokupujemy nowych 6 pasow materialow, szyjemy sektorowke "herb" oraz kilkadziesiat malych flag na kijach. Na ostatnim meczu i siebie z Okocimskim na meczu tworzymy old-school wywieszajac stare flagi oraz czesc osob przyszla ubrana na old-schoolowo. Ponadto na praktycznie kazdym meczu Ultras Team przygotowuje oprawe ultras poczawszy od konfetti na malo skomplikowanych choreografiach. Przed nam zima, nie bedzie to jednak okres na odpoczynek, wrecz przeciwnie przed nami jeszcze wiele pracy, jej efekty mysle,
ze ujrzymy w rundzie wiosennej. Sezon pilkarski juz nie gra, ale na naszej Unii bedziemy mogli pasjonowac sie meczami koszykowki oraz pilki recznej oraz naszego Rugby i kto wie byc moze turnieju kibicowskiego. Tarnow jest bialo-niebieski, z kibicowskimi pozdrowieniami serwis uniahooligans.prv.pl!
Losos Lososina Dolna-Unia (13 Listopad 2005)
Jak sie pozniej okazalo to juz 4 mecz wyjazdowy na 8 w tym sezonie, w ktorym utrudnia nam sie wyjazd na mecz naszej druzyny. Tym razem zakaz wstepu dostalismy w Lososinie choc jest on troche watpliwy bo wg. policji wydany w tym samym dniu co mial odbyc sie mecz a to troche niedorzeczne. Tak czy siak naszej ponad 50-cio osobowej grupie autokarowej nie bylo dane obejrzec ostatniego w tej rundzie meczu naszych "Jaskolek". Mimo to na mecz dotarla niepokojona przez nikogo blisko 40-sto osobowa grupa samochodowa. Bardzo zdziwieni tym obrotem sprawy mundurowi widzac nas zaczynaja nas spisywac troche kozacza, ale nie wychodzi im to. Ustawiaja nas pod jakas smieszna siatka przy ktorej bylo pelno choinek stad widocznosc boiska
byla bardzo ograniczona. Podczas meczu pare razy krzyczymy oraz polecialo kilka okazjonalnych przyspiewek na miejscowy Losos w stylu np.: puszka, konserwa ...Losos (w rytmie klocki, zabawki...). Na meczu psow wiecej niz nas samych, ku zdziwieniu wszystkich na mecz z jakims Lososiem sciagnieto pododzial antyterrorystyczny z Nowego Sacza (10 pieskow) uzbrojony w gladkie lufy! Tak jak sie mozna bylo domyslec na meczu brak atrakcji pozasportowych. Podsumowujac w Lososinie pojawia sie grupa zmotoryzowana w sile
37 osob do tego 3 osoby, ktore przyjechaly z pilkarzami, w zawroconym autokarze jechalo 58 naszych fanow, w sumie wiec bylo by nas 98! Warto wspomniec, ze psy przeganiaja z miejsca naszej zbiorki bus, ktory zamowilismy na ten wyjazd doszukujac sie u niego lysych opony przez co nie mogl z nami pojechac i wynikly z togeo drobne problemy z transportem. Na predce udalo sie jednak dla wszystkich, ktorzy nie weszli do autokaru skolowac auta. Wraz z nami na wyjezdzie 5 osob z Wisly Szczucin oraz 1 osoba z nowopowstajacego f-c Zakliczyn za co wielki dzieki! Do zobaczenia na Wiosne!
Unia- Okocimski Brzesko (5 Listopad 2005)
Mecz z Okocimskim przyciagnal spora rzesze naszych kibicow do mlyna, trudno jednak sie dziwic mecz na szczycie z liderem a ponadto bylo wiadomo z OKS przyjedzie a zobaczyc kibicow gosci na naszych meczach to wielka zadkosc. Szacunkowo nasza liczba w mlynie wyniosla 250-270 osob plus kibice z zakazami pod stadionem ponad 20 osob. Goscimy kibicow Wisly Sz.. 6 , kibiców Wisly Krk oraz delegacje naszego nowego fc z Dębna (Orzeł Dębno wraz z jedna flaga). Nasz sektor jest oflagowany jak nigdy, pierwsza polowa meczu to powrot do przeszlych czasow choc nie tak znowusz odleglych tkzw. OLDSCHOOL ,
na plocie pojawiaja sie flagi, ktore nieraz pamietaja czasy drugoligowej Unii np.:Official Football Hooligans From Tarnów oraz kilka innych, a do tego transparent "Tradycja Zobowiazuje"- pisany gotykiem. Rzucamy kilogramy konfetti , niektore osoby z nas maja ubrane kurtki flayersy (na pomaranczowej stronie tzkw. mandaryna) oraz jeansowe katanki , spiewy sa klimatyczne do lat 90-tych. W drugiej polowie na plocie pojawia sie juz wszystkie nasze nowe flagi, przez caly mecz prowadzimy bardzo dobry doping momentami prowadzony przez praktycznie caly mlyn. W drugiej polowie rozpoczynamy ultrasowac tak jak to ma miejsce w czasach obecnych. Odpalamy 12 ogni wroclawskich w asyscie malych bialych i niebieskich flag na kijach , ponadto rozwijamy sektorowke herb a po bokach odpalamy
po 5 rac w sumie 10, nad glowami rowniez powiewa mini sektorowka z jaskolka ( promienie).
Jeslii chodzi o gosci z Brzeska to w zasadzie mozna tylko napisac ze byli , 50-60 osob (wg. nich samych 70) wraz z 3-a flagami oraz bebnem, praktycznie nie prowadza dopingu slyszani moze z 3 razy. Atrakcji ultras z ich strony brak. .Szkoda wyniku meczu bo mimo iz naszym pilkarzom nie braklo woli walki i checi zyciestwa przewazali w wiekszosci meczu jednak przegrali mecz na wlasne zyczenie w 2 czesci robiac 2 fatalne bledy po ktorych to Okocimski zdobyl bramki. Byl to ostatni mecz w tej rundzie w "Jaskolczym Gniezdzie", ale za to najlepszy jesli chodzi o aspekty zarowno kibicowskie jak i pilkarskie, chcieli bysmy czesciej bywac na takich meczach. Warto wspomniec, ze przed meczem zrobila sie spora kolejka do kasy co jak na mecze pilkarskie na naszym stadionie stanowi zadkosc.
Dunajec Nowy Sacz- Unia (29 Pazdziernik 2005)
Ze wzgledu ze mecz mial sie odbyc bez publicznosci (i tak tez bylo) a pamietajac wydazenia i przejscia z policja i sadem z zeszlego sezonu postanawiamy calkowicie odpuscic ten wyjazd. Na meczu jednak obecna 1 osoba od nas w roli meczowego korespondenta. Mecz niestety przegrywamy 1-0 szkoda.
Unia- Sandecja II Nowy Sacz (21 Pazdziernik 2005)
Na ten mecz pomimo iz prawie pewne bedzie, ze nie pojawia sie goscie, ktorzy nie jezdza na rezerwy zebralo sie nas w mlynie 150 osób plus jakies 20 osob z zakazami pod stadionem. Szkoda, ze poraz kolejny mecz rozgrywamy w Piatek gdyby nie to mozna bylo by sie spodziewac nieco lepszej liczby ale i tak nie bylo zle! Doping, gdyby wszyscy sie włączali byłby jeszcze lepszy, co nie zmienia faktu,
że stał na bardzo przyzwoitym poziomie i co ważne trwał przez prawie całe 90 min. meczu (na koniec opadł), bylo troche bluzg na Sandecje. W 2 czesci spotkania delegat MZPN doczepil sie do naszej flagi Unia Tarnow "Na ulicach" ktorej i tak nie bylo widac calej i zdaje sie ze panu delegatowi nie spodobal sie napis "trowga" naszczescie zdecydowana reakcja kibicow i co wazniejsze naszego prezesa spowodowala, ze flaga wisiala do konca meczu. Pozostaje tylko niedosyt jesli chodzi o mecz wynik 0-0 z rezerwami III ligowej druzyny to nie specjalny wyczyn.
Luban Maniowy- Unia (16 Pazdziernik 2005)
Na ten najdalszy w tym sezonie wyjazd jedzie Nas autokarem 45 osob. Spora ilosc nieplanowanych postojow sprawia ze docieramy na koncowke 1 polowy. Na stadionie jest juz 5 Naszych kibicow, ktorzy dojechali na wlasna reke, autokarowa grupa nie wchodzi, prowadzi za to doping spod pobliskiego baru. Tuz po koncowym gwizdku prowokowana przez niemal caly czas nowotarska (niezbyt kumata) psiarnia probuje nas wszystkich wepchnac do autokaru. Nie idzie to jednak po ich mysli... napotykaja na opor, ktory blyskawicznie przemienil sie w napór. Efektem calego zajscia jest nokaut kilku "strozow prawa", od Nas jeden ciężej ranny odwieziony do szpitala w Nowym Targu (dostaje rzecz jasna odpowiednie zabezpieczenie finansowe oraz kompana). Droga powrotna, tak jak i w pierwszą strone spokojna.
Unia- Bochenski KS (7 Pazdziernik 2005)
Nasz mlyn na tym Piatkowym meczu w kulminacyjnych momentach siegal 60 glow. W drugiej polowie spiewy na dwie strony, jesli chodzi o sprawy ultras nie bylo nic przygotowywane, odpalamy tylko jedna swieca dymna. Pilkarze wygrywaja ciezki mecz i dziekuja nam za doping, ktory nie byl za dobry, ale trudno sie dziwic frekwencja nie zachwycila choc byl to kolejny mecz w Piatek w godzinach gdzie wiele osob jest w szkolach i w pracy, wiec czesciowo jest to usprawiedliwione.
Skrojenie flagi Tarnovii "bialo-czerwoni" przez naszych hool's:
Dowiadujemy sie o tym iz w Nowym Saczu na meczu z Dunajcem bylo kilku zydkow z flaga i szalami wiec postanawiamy pczekac sobie na nich pod ich klubem, po ok 1,5 godziny podjezdza autokar a w nim 2 koszernych siedzialo z tylu. Wiedzieli co sie swieci to pozostali w srodku, flage, szal, koszulke oraz wlepki odrzucili do tylu niby zebysmy tego nie znalezli. Jednak jeden z nas znajduje owa zdobycz, dostaja po razie z liscia i wychodzimy nas bylo 5 osob czekajacych pod klubem plus kilka osob jezdzilo w poblizu jakby nam czasami zaczeli uciekac. Zydki nie podjely walki tylko siedzieli jak trusie i czekali na rozwoj sytuacji, co wazne jeden z nich po naszym wejsciu do autobusu powiedzial ze niema w nim zadnych kibicow i tak tez bylo.
W tej akcji udział brało 5 osob!!!!! nie mielismy zadnego sprzetu!!!! kibice tarnovi odali flage bez walki nie przyznając sie ze kibicują. Dopiero kiedy z tyłu zobaczylismy plecak cos mruczeli pod nosem dlatego dostali po lisciu na uspokojenie, po akcji spokojnie wychodzimy z autokaru Tarnovia straciła flage, koszulke, szalik i vlepki , oprocz tego przed naszym meczem na osiedlu zielonym jeszcze jeden szalik biało czerwony zmienia własciciela (opis:P_VBH).
Orzeł Dębno- Unia (1 Pazdziernik 2005)
Do Debna mimo iz nieoficjalnie wiedzielismy ze mamy zakaz wstepu na stadion zorganizowana grupa (tak jak ostatnio to w modzie na nasze mecze) jedziemy na wszelakie sposoby gdyz pojawil sie problem z zalatwieniem wspolnego transportu. Na stadion naszczescie bez problemu wchodzimy wszysyc i co pierwszy raz spotykamy na wyjezdzie w tej klasie rozgrywkowej nie ma ani jednego radiowozu przez caly mecz!. Jest nas gdzies 170-180 , po obu stronach stadionu, wieszamy 5 flag ktore pomimo iz plot byl niski prezentuja sie okazale,
w 2 czesci w naszym sektorze pojawia sie mini sektorowka (nie miesci sie jednak cala na trybunie, czesc rozciagnieta jest na trawie okalajacej boisko) , ognie wroclawskie , stroboskopy oraz raco-stroboskopy (sprowadzone z Czech) oraz prowadzimy przez 90 minut dobry doping w porywach szczegolnie pod koniec jest on bardzo dobry. Niestety nie dojezdzaja wszyscy chetni, jeden z naszych samochodow psuje sie na trasie a 7 osob zostaje w Tarnowie z powodu braku transportu. Miejscowi kibice tworzyli ok 40 osobowy mlyn z 2 flagami oraz czesty doping ktorym m.in pozdrawiali Unie i ogolnie wyrazili chec zostania naszym Fan-Clubem. Jak na taki mlyn zaprezetowali sie z bardzo dobrej strony jesli chodzi o ultras
kilka razy odpalali ognie wroclawskie, odpalili rowniez saletre, na poczatek meczu rzucili sporo sempertyn, a na rozpoczecie 2 polowy stworzyli mala choreografie z ogniami, kilkoma flagami na kij oraz napisem styropianowym "Orzel Debno". Po meczu rowniez na kilka sposobow wracamy do domu w dobrych humorach mimo iz wynik nie byl juz taki dobry.
Unia- Tuchovia Tuchow (24 wrzesnia 2005)Mecz ten nie przyniosl wielkszych emocji wsrod kibicow w mlynie stawilo sie nas okolo 60 os. w przerwie czesc osob wyszla patrolowac miasto gdyz Tarnovia rowniez w tym dniu grala swoj mecz. Na plocie wieszamy 2 plutna, przez praktycznie caly mecz 0 dopingu siedzimy i ogladamy gre. Dopiero na ostatnie 15 minut pociagnelismy doping, ale byl dosc slaby. Ogolnie mecz czystko piknikowy, lecz niepokoi niska frekwencja czyzby znudzilo sie wam juz chodzenie na do nas na wioski typu Kobylanka czy Mokrzyska?
Unia Gorzyce- Unia Tarnow :Puchar Polski (22 wrzesnia 2005) W srodowe popolodnie w oddalonych o 25 km od Tarnowa Gorzycach pojawia sie 15 kibicow Unii. Kilka osob w barwach, nie prowadzimy dopingu gdyz atmosfera strasznie piknikowa ponadto wszysyc byli skupieni na ogladaniu pogromu naszych pilkarzy 10-1 za co im dziekujemy po zakonczeniu meczu. Szkoda tylko, ze tak malo osob od nas pofatygowalo sie na ten nawet jak dla nas egzotyczny wyjazd.
Wolania Wola Rzedzinska- Unia czyli deszczowe wojaze... (17 wrzesnia 2005)
W bardzo kiepska pogode (lalo caly dzien) przyszlo nam jechac do graniczacej z Tarnowem Woli Rzedzinskiej, nasza liczba jaka melduje sie w Woli to jest ok. 100 osob jest wiec zarazem spora jak na takie warunki, ale i mala bo prawdziwi kibice nie zwazaja na warunki atmosferyczne i na tak bliskie wyjazdy jezdza. Kto pojawil sie na tym meczu nie mogl zalowac, na poczatku miejscowi dzialacze umieszczaja nas obok trybuny z krzeselkami na jakims klepisku i umieszczaja do pilnowania az 1 ochoniarza! Nie zwazajac na nic przechodzimy sobie dalej i zajmujemy miejsca na trybunie. Wieszamy 3 flagi, od poczatku jedziemy z dobrym dopingiem umotywowanym dobra gra naszych pilkarzy na boisku przypominajacym raczej basen niz stadion
(murawa choc nowiutka byla bardzo nasiaknieta woda), tak jak pisalismy melduje sie nas okolo 100 w tym kilka osob poza stadionem z zakazami, nie wchodza gdyz na mecz przyjachalo troche wasow z Tarnowa. Pilkarze wygrywaja 2-1 tracac bramke w ostatnich minutach, zasluguja jednak na slowa pochwaly bo grali bardzo dobrze a sedzia nie zaliczyl 2 bramek oraz mielismy 2 slupki oraz 2 poprzeczki.Po meczu pilkarze podbiegajca do nas i przybijaja piatki dziekujac za doping (niestety nie wszysyc zostali do konca przy tej paskudnej pogodzie czesc pojechala autobusem w trakcie meczu). Oglonie szkoda, ze trafilismy na taka pogode bo frekwencja na nowym stadionie Wolani byla by z pewnoscia wyzsza!
Unia- Strazak Mokrzyska, czyli jak zwykle po derbach... (14 wrzesnia 2005)
Frekwencja przy Zbylitowskiej nie dopisala, usprawiedliwieniem moze byc jednak to, ze mecz byl rozgrywany w Srode i to o dosc wczesnej porze czyli o 16 o, ktorej jak wiadomo nie kazdy moze przyjsc.
Ale nie ma co sie tlumaczyc liczba ok. 50 glow nie jest zbyt wielka w porownaniu do 3 dni wczensiej gdzie bylo nas okolo 750 na debrach! Mlyn wyjatkowo krecimy na prostej gdzie wywieszamy 1 flage. Doping ciagniemy dopiero od 2 polowy w 1 ogladajac bardzo dobra gre naszych pilkarzy podobnie bylo i w 2 dlatego nasi pilkarze gladka wygrywaja 5-0 ze strony ultras nic nie przygotowywalismy (pierwszy raz w tym sezonie), po wygranym meczu pilkarze podbiegaja i dziekuja nam za doping.
Wielkie derby Tarnowa: Tarnovia- Unia (10 wrzesnia 2005)
To mialy byc derby pelne niespodzianek, zacznijmy jednak od poczatku...Największa niespodziankę zapowiadali kibice Tarnovii, zwazywszy na to, ze az sikali z uciechy mowiac o swojej tajemnicy rozpracowanie jej nie wymagało większego wysiłku dla wszystkich było jasne, ze tym razem w Tarnowie pojawi się większa ekipa Cracovii, ktora nie tyle będzie wspierac swoja zgodę, ile szukac okazji do konfrontacji z ekipa Wisły lub nasza. Fakt ten spowodował pewne zmiany w naszych planach. Zdajac sobie sprawę z rangi przeciwnika postanawiamy całkowicie odpuscic akcje na naszych lokalnych rywali i skoncentrowac się na patrolowaniu miasta. Zbiorkę wyznaczamy w centrum, skad o godz. 15 wyruszamy pochodem ze spiewem na ustach (w obstawie policji)
w kierunku stadionu. Po drodze mijamy tarnowskie więzienie przy ktorym zatrzymujemy się na moment by pozdrowic naszego kolegę aktualnie tam przebywajacego. Pod stadionem jestesmy niespełna godzinę przed meczem, tam do głownej grupy dołacza chuliganka. Przy wejsciu chwilę negocjujemy warunki wejscia (bilety w cenie 10 zł, brak ulgowych!), jednak zniecierpliwieni rozpoczynamy szturm. Niestandardowo wjezdzamy z siatka bo bramę zastawiono policyjna lodowa! Na stadion wbija się jakies 400 osob bez biletow! Po chwili wracamy pod kasy, bo psy po chwilowym szoku i ucieczce zatrzymały resztę grupy oddajac strzały z gadkiejlufy. Po kilku minutach wchodzi reszta, a poniewaz było nam trochę ciasno rozwalamy płot boczny i zajmujemy dodatkowo niewielki okratowany sektor buforowy, mimo to częsc ludzi i tak się nie miesci i stoi z tyłu wału.
W klatce jest nas w sumie jakies 700 osob plus kilkadziesiat osob z zakazami poza stadionem, lacznie wiec w sumie gdzies 750 osob (liczba szacunkowa, nie liczylismy ludzi, ale na pewno było nas więcej niz ostatnim razem na Bandrowskiego więc uwazamy to za bardzo dobry wynik!), razem z nami nasze zgody: Glinik Gorlice (35 os.), Karpaty Krosno (ok. 30 os.) i układy Wisła Krakow (70 os.), Wisła Szczucin oraz FC (Wojnicz, Sufczyn, Jaworsko). Na poczatek szok nie ma Tarnovii, wieszamy więc nasze dwie fany (ELITA TARNOWA oraz White UniAted- debiuty na tych derbach) i zaczynamy spiewac. Dopiero po chwili na stadion wchodzi Tarnovia, ktora szacujemy na jakies 120-130 os. i tu drugi szok nie widzimy Cracovii, o ktorej wiedzielismy, ze była w miescie. Na rozpoczęcie meczu rzucamy 200 serpentyn i konfetti i jedziemy z bardzo dobrym dopingiem. Ok. 20 minuty udaje się nam rozmontowac płot.
Na boisko wpada kilka osob od nas i rozpoczyna bieg w kierunku sektora Tarnovii. W tym czasie reszta usiłuje do nich dołaczyc, ale policji i ochronie udaje się nas zatrzymac. Z sektora Tarnovii nikt nie wyskakuje na powitanie naszych fanatykow (profilaktycznie sciagaja częsc flag z płotu), za to w pogon za nimi rusza ochrona, dlatego nasi kibice zmieniaja kierunek biegu. Wtedy Tarnovia robi numer zasługujacy na miano frajerstwa roku! Do naszego fana szarpiacego się z ochroniarzami wybiega z trybuny kilku starszych kibicow Tovii, a jeden z nich zrywa mu szal, co wywołuje ekstazę u reszty mks-iakow! Mecz zostaje wznowiony, ale w naszym sektorze dalej się gotuje bluzgamy na policję i rzucamy w nich czym popadnie. Psy wkurzone rozpoczynaja pacyfikację naszego sektora uzywaja gazu i pałek (bija takze dziewczyny).
Z poczatku walke z psami podejmuje chuliganka (w tym sporo Wislakow) przeganiajac nawet 1 linie psow,, ktorzy zaliczaja pare ciosow Ci jednak po chwili wsparci posilkami spychajac i palujac naszych wprowadzaja porzadek na sekotrze przez dłuzsza chwilę uzywajac sobie i przeganiajac nas po nim,(warte wspomnienia 2 momenty) 1. Podczas wjazdu w sektor dwoch psiarzy potyka się o własne nogi i zalicza glebę centralnie na ryj, 2. kiedy pacyfikowano nas w klatce, częsc kibicow Tovii bije brawo! Po jakims czasie wszystko się uspokaja i znow rozpoczynamy doping i atrakcje ultras. Prezentujemy małe choragiewki w barwach biało-niebieskich w asyscie nowej sektorowki z herbem Unii. Następnie wywieszamy na płocie nasze zdobycze uliczne (koszulki i szale, pozniej zostaja spalone) wraz z transparentem o tresci: TO NIE ZEMSTA,
TO KARA W TARNOWIE LICZY SIĘ TYLKO UNIA RESZTA NIECH *p***rdal*! Mamy tez pasy materiału tworzące napis ZKS oraz sreberka biało-niebieskie. Nie mamy pirotechniki gdyz konfiskuje a raczej kradnie nam ja policja.
W trakcie meczu wychodzi chuliganska częsc ekipy, gdyz dochodzi do wniosku, ze jesli Cracovii nie ma na stadionie to pewnie jest na miescie. Pozniej nie dzieje się juz
w zasadzie nic ciekawego w drugiej połowie z młyna Tarnovii wyskakują na boisko 3 osoby, 2 sie odrazu wracaja a 1 biegnie wzdłuz trybun, co ze zdumieniem i rozbawieniem obserwuje cały nasz młyn. Ostatecznie koles zostaje zawiniety (my w tym czasie spiewamy Zostaw kibica...), ale juz po meczu był na wolnosci (wujek typa pracuje w policji kryminalnej, na dodatek koles jest konfidentem...), rownoczesnie policja wyrzuca ekipę Tarnovii ze stadionu. Mecz konczy się remisem a my rozchodzimy się do domow by pozniej poimprezowac z naszymi przyjaciołmi (kazda dzielnica w drodze powrotnej dostaje obstawę). Teraz trochę o Tarnovii szacujemy ich na jakies 120-130 osob marnego składu (bardzo duzo dzieci i panienek).
Od strony ultrasowej prezentują minimum przyzwoitsci: maja bodajze 3 duze flagi, pasy materiału, jakas sektorowkę, bialo-czerwone szarfy, notabene takie same byl uzywane na poprzednich derbach Krakowa przez Cracovie czyzby to te same?. Pala na płocie ok. 10 szalow Unii (z czego połowa to szale piknikow zuzlowych). Razem z nimi jest 5 fanow Cracovii. Natomiast przed meczem po miescie i
w okolicach stadionu krazy ok. 80 osobowa czysto chuliganska ekipa Cracovii, zanim się pojawilismy na stadionie, rozkręcaja awanturę z policją i ochroną, podobno dosc konkretnie z nimi pojechali. Nie wchodza na mecz i wracaja do Krakowa. Na drugi dzien w mediach tarnowskich masa artykułow o dantejskich scenach jakie miały się rozgrywac na meczu rannych zostało kilku policjantow i ochroniarzy, zdemolowano klatkę dla gosci itp. Przerazonych czytelnikow rzecznik tarnowskiej policji poinformował, ze wszystkiemu winni byli kibice z Krakowa, ktorych przybyło... 900! Podobno rzecznik doliczył się 700 fanow Wisły i 200 Cracovii. Gdzie podziali się kibice Unii i Tarnovii, nie wiadomo, zagadka jest interesujaca zwazywszy na fakt, ze jak poinformowała Gazeta Krakowska na meczu było 800 widzow co rowniez mija sie z prawda...
W kazdym razie pan rzecznik obraził się na swoich kolegow z Krakowa, ktorzy zapowiadali przyjazd od 100 do 150 krakusow:). Nie wiemy co wacha pan Sus, ale pozdrawiamy w tym miejscu jego dilera i jednoczesnie przyznajemy, ze przebił swoja wypowiedz z ubiegłego sezonu, kiedy to poinformował społeczenstwo Tarnowa, ze derby przebiegły bez zadnych zakłocen w miłej i pokojowej atmosferze... Podsumowując derby po raz kolejny pokazały, kto rzadzi w Tarnowie, potwierdziły tez, ze chuligansko Tarnovia się nie liczy i jej jedyny pomysł na zaistnienie to zebranie o wsparcie Cracovię, a do tego chwyta się frajerskich zagran. Szkoda tylko zawiniętych osob (3 fanow Glinika zostało już skazanych w trybie przyspieszonym na 3 lata zakazu i grzywny). Na koniec jak zawsze podziękowania dla naszych ziomali z Gorlic,
Krosna, Krakowa i Szczucina za wspomaganie nas na derbach. Pozdrawiamy też blisko 50 osobowa grupę z zakazami, ktora nie mogła byc obecna na meczu.
Mecz zgody w "Jaskolczym Gniezdzie" (3 wrzesnia 2005)
Przez 2 sezony mecz z nasza zgoda Glinikiem nie wypadal po naszej mysli (kibicow) za pierwszym razem w Tarnowie w czasie meczu odbywal sie konkurs Strong Man-ow przez co frekwencja byla bardzo niska, za drugim bardzo kiepska pogoda zniechecila czesc fanow do stawienia sie przy Zbylitowskiej. Tym razem bylo inaczej ladna pogoda atrakcyjny rywal wreszcie nasza zgoda wszystko to sprawilo, ze w mlynie stawilo sie nas jakies 150-160 osob z samej Unii plus do tego braci z Gorlic przyjechalo 42 co nas mile zaskoczylo bo Glinik ostatnimi czasami nie jezdzil rewelacyjnie a i przybyla ekipa byla calkiem niezla miejmy nadzieje, ze sie u nich cos wkoncu ruszy.
Na meczu skromna oprawa ultras odpalamy tylko pare razy saletre i kilka bengali co przy slonecznej pogodzie nie dalo wogole efektu. Doping w 1 polowie non stop calkiem niezly w 2 czesci dala sie we znaki jednak atmosfera meczu przyjazni i doping siadl. Poraz kolejny doping byl prowadzony z "Jaskolczego Gniazda" na, ktorym zawisla stara flaga "ultras" odnaleziona przez jednego z naszych kibicow. Cieszy wynik bo nasi pilkarze wygrali 3-0, w 2 czesci meczu omalo co nie doszlo do przepychanek z ochrona bo 2 kibicow Glinika po% powedrowalo sobie
bierznia wokol stadionu po drodze kopiac zapasowa pilke co nie spodobalo sie sedziemu, ktory przerwal na chwilke mecz we wszystko wmieszala sie ochorna nie byli jednak zbyt agresywni przez co wszystko skonczylo sie bez zbednych incydentow. Po meczu pilkarze Unii jak i Glinika (pilkarze podeszli osobno do kibicow z Gorlic) dziekuja za doping. Pozdrowienia dla Glinika!
Kolejny wyjazd i kolejny zakaz... (27 sierpnia 2005)
Wyjazd do Muszyny byl 2 naszym wyjazdem w nowym sezonie i niestety 2 na ktory dostalismy zakaz wyjazdowy. Tym razem postanawiamy nie organizowac transportu z, ktorym i tak jest ciezko tak jak ostatnio bo patrzac na wydazenia z Witowic nie mialo to sensu. My jadac na wyjazd nie jedziemy na wycieczke tylko na mecz swojej ukochanej druzyny co ostatnio stalo sie trudne a przejechac pod Muszyne i spowrotem placac nie male pieniadze nikt zamiaru nie mial. Na samym meczu stawilo sie jednak od nas 8 osob, ktore wybraly wlasny srodek transportu
niestety za wiele ciekawego sie nie naogladali i tymsamym nasi pilkarze poraz kolejny nas zawiedli remisujac 0-0, atrakcji pozasportowych niezanotowano.
Inauguracja w Jaskolczym Gniezdzie (24 sierpnia 2005)
Niestety pierwszy mecz na naszym stadionie w nowym sezonie niewiedziec czemu zostal przeniesiony z soboty na srode przez to frekwencja byla troche mniejsza niz niektorzy oczekiwali bo pomimo iz sa wakacje nie wszysyc je maja. Wakacyjna atmosfera dala sie odczuc i na meczu choc 130-140 osobowy mlyn stworzony przez najwierniejszych kibicow dopingowal non stop do jakiejs 70 min.
potem doping niestety siadl (tu dala o sobie znac przerwa w dopingu) i tak juz zostalo do konca spotkania. Wraz z nami obecnych 10 Wislakow z Krakowa oraz 5 ze Szczucina. Na poczatku meczu odpalamy saletre nastepnie 5 rac po zdobytej bramce a w 2 czesci machamy duzymi i malymi flagami na kiju. Doping byl prowadzony z Jaskolczego Gniazda, ktore od tego sezonu bedzie na kazdym meczu.
Pilkarze wygrywaja 1-0 i po koncowym gwizdku podchodza do nas dziekujac za doping na co odpowiadamy im brawami. Szkoda, ze zaczyna sie robic moda na niewpuszczanie kibicow w naszej lidze na tym meczu potwierdzilo sie ze mamy oficjalnie zakaz wstepu zorganizowana grupa na mecz w Muszynie, wiec najwyzsza pora awansowac z tej malomiasteczkowej ligi gdzie haslo pilka dla kibicow nijak ma sie z rzeczywistoscia! Warto dodac rowniez, ze z glosnikow dwukrotnie leciala nasza hip-hopowa piosenka co miejmy nadzieje bedzie stalym elementem meczy na Zbylitowskiej bo sluchalo sie naprawde fajnie!
Na inauguracje... (14 sierpnia 2005
Niestety pierwszy mecz sezonu nie wyszedl tak jak bysmy wszyscy tego chcieli. 75 osobowa grupa naszych kibicow (w tym Wisla Szczucin-2 auta i 1 os. z Wisly Krakow) zostala zawrocona spod samego stadionu w Witowicach bo wojt gimny nie wydal pozwolenia na przyjecie zorganizowanej grupy kibicow z Tarnowa, na stadionie pojaiwlo sie jednak 15 kibicow Unii, ktorzy przyjechali pozniej i nie jechali z grupa ktora zostala zawrocona. Niezbyt radosna wiescia jest to,
ze nasi pilkarze tylko zremisowali na poczatek rozgrywek 0:0, a nasz apetyt byl wiekszy coz to dopiero poczatek nie damy sie!
Nowy sezon 2005/2006
Przed nami nowy sezon to juz nasz 3 od czasow spadku do IV ligi grupy wschodniej. Ubiegly pod wzgledem sportowym byl najgorszy od czasow zakonczenia II wojny Swiatowej. Naszczescie przed obecnym sezoniem wreszcie cos zaczelo sie dziac rowneiz dzieki pomocy kibicow, ktorzy wreszcie zostali dopuszczeni do spraw klubu.Do klubu przybyli:
Trener:Bronisław Bartkowski, Bramkarz:Michał Holli (Chemik Pustkow), Obroncy:Artur Wstępnik (Rzemieslnik Pilzno),Tomasz Sobyra (Huragan Buchcice), Pomocnicy:Łukasz Bartkowski (Sandecja Nowy S±cz), Marek Szczepanik (Ciężkowianka Ciężkowice), Napastnicy:Łukasz Chrobak (powrót z USA), Łukasz Kazik (Glinik Gorlice).
Dolaczajac do tego poprawe organizacyjna i finansowa w klubie wszyscy liczymy na powrot na boiska III ligi. Ale mecze to nie tylko gra to rowniez swietna atmosfera tworzona przez kibicow, nas
kibicow, wiec jesli chcemy przyczynic sie do awansu musimy jeszcze bardziej pswiecic sie sprawie, czyli powinnysmy dopingowac naszych pilkarzy na kazdym meczu u nas oraz przedewszystkim poprawic wyjazdy miejmy nadzieje juz ostatnie w tym sezonie po wioskach typu Maniowy, Lososina czy Witowice Dolne.
Co bedzie pokaze sezon w rundzie jesiennej do najwazniejszych meczy na naszym stadionie mozemy zaliczyc mecz z : Glinikiem, Bochenskim KS i chyba ten najbardziej elektryzujacy w tym sezonie rowneiz z kandydatem do awansu Okocimskim, mozliwe ze ktoryj z meczy uda sie rozegrac przy sztucznym swietle
, ktore jak wiadomo niedawno mialo swoj debiut na zuzlu. Jesli chodzi o wyjazd kazdy jest wazny, aledo tych najwazniejszych w tej rundzie mozemy zaliczyc:Derby!, Poprad Muszyna, Luban Maniowy, Wolania Wola Rzedzinska.
Niestety juz na poczatku zaczynaja sie problemy ponoc do klubu przyslano pismo z zakazem wpuszczenia zorganizowanej grupy kibicow Unii na takie mecze jak: Victoria-Unia (inauguracja sezonu) oraz Orzel Debno-Unia, my wiemy jednak i tak, ze na tych meczach nie zabraknie najwierniejszych fanow tarnowskiej Unii elektryzujacyach sie wynikami pilkarzy w nowym sezonie.
[ ARCHIWUM 1 ] [
ARCHIWUM 2 ]
|